Nastolatka próbuje odstawić w kuchni ciepłą patelnię na górę naczyń w zlewie. Napominasz ją, aby tego nie robiła, na co ona fuka, że wie, co robi. Na to Ty, dość ostrym tonem “Nie denerwuj się”, dziwisz się skąd to napięcie?

Twój dwulatek dostaje histerii z byle powodu. Próbujesz jakoś wyjaśnić, że przecież nie ma o co. A histeria narasta.

Językiem NVC próbujesz wyjaśnić sześciolatce, że powinna sprzątać w pokoju, a otrzymujesz w zamian foch.

Twój dziesięciolatek po raz n-ty odmawia odrabiania lekcji i chce wyjść na rower z kolegami. Mówisz “dopóki nie zrobisz pracy domowej, nie ma mowy o rowerze”. Otrzymujesz w zamian naburmuszoną minę i nieobecne spojrzenie znad zeszytu, nad którym jednak usiadł. Jednak nauka idzie opornie.

Co te sytuacje mają ze sobą wspólnego? I co wspólnego ma z tym uważność?

Być może nastolatka zobaczyła zlew pełen naczyń, a równocześnie nie chciała odstawić patelni na rozgrzaną płytę kuchenną, boi się poparzyć. Być może napominając ją masz już w sobie pewien poziom napięcia, który pomimo dość niewinnych słów dał jej komunikat “robisz źle”, a ona dodała do tego “zawsze się czepia” albo “jestem beznadziejna”? A słowa “nie denerwuj się” już niemal wykrzykujesz. Bo nie zauważyłeś swojego rosnącego napięcia w reakcji na naczynia w zlewie i na jej napięcie.

A może Twój dwulatek jest już zmęczony, głodny, wiele razy dziś usłyszał “nie” i to jest ten jeden drobiazg z jakiegoś powodu dla niego ważny? A może odczytuje z Twojej mowy ciała, że i Ty jesteś zirytowana, i tym napięciem nieco się zaraża. Być może Twój ton głosu i wyraz twarzy, kiedy mówisz, że nie ma o co, wyraża rozdrażnienie, bo masz w sobie ogromną potrzebę ciszy i spokoju. A dwulatek, słysząc to, wcale się nie uspokaja, bo to, co robisz, nie jest kojące? Nie dostrzegłaś, że jesteś już mocno rozdrażniona i zmęczona, bo jesteś głodna i przeciążona bodźcami dźwiękowymi z otoczenia.

A może sześciolatka naprawdę się stara i czasem nie jest w stanie opanować piętrzącego się bałaganu? A może rzeczy porozrzucał właśnie przed chwilą brat i nie zdążyła? A może słyszy w Twoim głosie przyganę i zniecierpliwienie? A zniecierpliwiona jesteś nie tylko z powodu bałaganu, ale też dlatego, że przed chwilą miałaś dość nieprzyjemną rozmowę przez telefon z panią z banku?

Być może Twój dziesięciolatek jest po szkole zmęczony – dziś znowu było trudno, a nauczyciele znowu wielokrotnie potraktowali go dość niemiło. Na dodatek koledzy też się na niego nieco uwzięli i obśmiewają jego ubrania. Być może tym, czego potrzebuje, by móc się jutro skupić jest ruch i sport (umiarkowany ruch podnosi poziom energii na dłużej). A to nieobecne spojrzenie wynika z tego, że wie, że musi, a równocześnie czuje całe mnóstwo odczuć w związku z tym, że „nawet mama jest przeciwko mnie” (tak, znowu piszę nie o Twoich słowach, ale o komunikacie niewerbalnym). A Ty nie jesteś przecież przeciw niemu, tylko zabrakło Ci dziś tych kilku chwil dla siebie i “jedziesz już na oparach”?

Nasze mózgi mają tendencję do tego, by postrzegać świat wybiórczo – na jedne rzeczy zwracamy uwagę bardziej, na inne mniej. Często widzimy świat zgodnie ze swoimi przekonaniami i schematami. I na dodatek mocniej do nas docierają te szczegóły, które mogą świadczyć o potencjalnym problemie czy zagrożeniu. Wszyscy mamy coś, co Stuart Shanker nazywa “mindblinders” – można by to przetłumaczyć bardzo kolokwialnie jako “klapki na oczy”, a mówiąc już ładniej – coś jak okulary, które wyostrzają obraz tego, co jest zgodne z naszymi przekonaniami i nastrojem, a rozmywają szczegóły, które mogą świadczyć o czymś przeciwnym do tego, co dla nas oczywiste. Najczęściej te “klapki na oczy” są raczej negatywne i dość mocno oceniające: “niegrzeczna”, “nie stara się”, “histeryzuje o byle co”, „jest leniwy”. Nieświadomie (a jakże by inaczej) szukamy wtedy dowodów na to, że dziecko jest niegrzeczne, nie stara się, histeryzuje, jest leniwe i… czasem je nawet dostajemy, właściwie na własne (nieświadome) życzenie, bo to jak reagujemy, nasila poziom stresu i wywołuje reakcję walki lub ucieczki bądź zamrożenia, czyli dokładnie taką reakcję, jaką możemy potraktować jako dowód na słuszność naszej oceny.

Czyli jest w tym podwójna nieświadomość czy też brak uważności. Na to, co się dzieje z dzieckiem. I na to, co się dzieje z Tobą – na to, co czujesz, jakie sygnały w związku z tym wysyłasz i na to, co niechcący wywołujesz. Czyli można by powiedzieć nawet potrójna – także na to, co dzieje się w relacji.

Większość z nas nauczyła się nie poświęcać zbyt wiele uwagi odczuciom z ciała i własnym emocjom. Zresztą, rosnące napięcie wcale nam tego nie ułatwia – samoświadomość i świadomość tego, co robimy się zmniejsza. Kontrolę przejmuje mózg limbiczny i przygotowuje się do walki lub ucieczki. Ciebie też.

Jak to przerwać?

Potrzebna jest uważność:
1. na sygnały własnego rosnącego napięcia
2. na własne zniekształcenia poznawcze (czyli oceny – na ile one są ocenami, a na ile odzwierciedlają rzeczywistość)
3. na własne stresory, także te ukryte
4. na sygnały rosnącego napięcia u dziecka (dobrze jest też kształtować u niego samoświadomość i uważność)
5. na to, co głębiej, czyli stresory dziecka, zwłaszcza ukryte (np. wrażliwość na hałas, dotyk, zapachy itd.)
6. tego, jak rezonujecie ze sobą nawzajem – jak Twoja mowa ciała wpływa na napięcie dziecka, i jak napięcie dziecka wpływa na Ciebie

Stuart Shanker pisze, że Self-Reg jest uważnością, tyle że z jednej strony w nieco węższym zakresie (bo jest uważnością związaną z samoregulacją, czyli stresem, pobudzeniem, napięciem, poziomem energii), a z drugiej strony w szerszym zakresie, bo dzięki podejściu opartym na samoregulacji stajemy się świadomi nie tylko tego, co myślimy czy czujemy, ale też wpływu naszych własnych zachowań na innych [zobacz artykuł Stuarta Shankera po angielsku].

Uważność można ćwiczyć – nie tylko dbając o samoregulację (im więcej masz zasobów, tym większa szansa na uważność), ale też stosując metody podejścia mindfulness. Trochę więcej o tym podejściu piszę tutaj: https://mindcare.pl/2015/08/10/7uwaznosc-na-cialo-emocje/

A jeśli chcesz poczytać więcej o uważności w kontekście Self-Reg, zajrzyj też tutaj:

https://self-reg.ca/2015/12/10/dr-stuart-shankers-the-self-reg-view-of-mindfulness/

https://self-reg.ca/2015/12/21/dr-shankers-blog-self-reg-view-of-mindfulness-33/

Wykorzystano zdjęcie z darmowej bazy Pixabay.